cranky betty logo mountain biking mountainbiking women lifestyle female

Mountainbiking, Women & Lifestyle

Dirt it More: Wywiad z Magda Szczekutek

Jakiś czas temu odważyłam się skontaktować dziewczyną którą uważam za inspirującą kobietę. Niektórzy z was wiedzą, że pochodzę z Polski i Magda Szczekutek jest dziewczyną z mojego kraju, która jeździ na rowerach grawitacyjnych z Dirt it More. Magda podróżuje po całej Europie jeżdżąc na pięknych rowerach i na ciekawych trasach. Trochę zazdroszczę jej stylu życia, specjalnie w ciągu zimy! Rozmawiałyśmy o tym jak została rowerzystką i jak jej życie podróżnika wygląda.

 

MAgda szczekutek Interview

 

Cranky Betty: Skad wzieło sie zainteresowanie do rowerow?

Magda Szekutek: Zanim poznałam grawitację rowerową miałam inną pasję – wspinaczkę skałkową. To były dawne czasy, jeszcze w liceum (koniec lat 90’). Znalazłam się w środowisku, które kochało góry. Ta zajawka skończyła się dla mnie dość tragicznie po kilku latach, gdy doznałam poważnej kontuzji kręgosłupa, która ciągnie się aż do dziś. Wyłączyło mnie to z normalnego życia na kilka miesięcy i już nigdy nie wróciłam do wspinaczki.

Z perspektywy widzę, że ten okres – wspinaczki a później choroby po wypadku – bardzo mocno ukierunkował mnie w dalszym życiu. Wcześniej byłam bardzo odważna we wszystkim co robiłam, wiele osób uważało mnie za szaloną dziewczynę zdolną do wszystkiego – i trochę tak było. Wypadek „utarł mi nosa” i przewartościował całe moje życie. Teraz zawsze zastawiam się kilka razy, gdy muszę pokonać trudniejsze odcinki na rowerze. Mam świadomość, że pozornie niegroźne upadki mogą się skończyć gorzej, niż nam się wydaje. Ja sama 4 lata temu przy zwykłej glebie na prostym odcinku odbiłam sobie nerkę – bolesna kontuzja, którą musiałam długo leczyć.

Myślę, że ten strach mocno ogranicza mój rozwój na rowerze. Nigdy nie miałam w planie startów w zawodach, czy ścigania się, jednak wiem, że mogłabym jeździć dużo lepiej i szybciej. Moja technika jest niezła, ogranicza mnie tylko głowa. 

Wracając do pytania: po przygodzie ze wspinaczką i przymusowym uziemieniu zaczęłam grać w gry komputerowe. To były początki gier online, grup dyskusyjnych itp. Współtworzyłam kilka stron internetowych na ten temat, wyjeżdżałam na zloty, poznałam masę różnych ciekawych osób, między innymi chłopaka, który opowiedział mi o grawitacji rowerowej. Jako, że oboje byliśmy z Warszawy zabrał mnie na górkę Kazurkę (obecnie Bikepark Kazoora) gdzie był (i jest do tej pory) tor do 4X. Wtedy (2005 rok) pierwszy raz zobaczyłam Janka Kilińskiego Można powiedzieć, że to było zrządzenie losu, bo chociaż tego dnia nie rozmawialiśmy ze sobą, to nasze drogi szybko się przecięły. Kilka miesięcy po pierwszym spotkaniu zostaliśmy parą i tak jest do tej pory.

 

Magda Szczekutek Interview Dirt it More

Magda i Jan Kiliński

 

Na początku zupełnie nie ciągnęło mnie do takiej ekstremalnej jazdy. Po mniej więcej 2 latach wspólnych wyjazdów na zawody (Janek na początku jeździł 4X, później dirt) dostałam swój własny rower, głównie po to, żeby się przemieszczać i nie zostawać w tyle gdy wszyscy byli na rowerach a ja jedna nie Była to Kona Scrap, którą Janek wygrał na zawodach w Czechach.

Podczas festiwalu rowerowego w Szklarskiej Porębie zaproponował mi, że zjedziemy razem nartostradą, żebym zobaczyła, czy podoba mi się jazda w górach. Miałam na głowie tylko kask, zero ochraniaczy i jeden (tylni) hamulec. Nie wiedziałam, że nie powinnam hamować cały czas, i po ok 300 metrach hamulec przestał działać. Jestem przekonana, że wtedy jechałam najszybciej w całej mojej rowerowej karierze Na szczęście na płaskim terenie udało mi się zatrzymać i wykrzyczeć, że to nie jest sport dla mnie. Co prawda później nadal regularnie wyjeżdżaliśmy razem w góry, jednak dopiero 4 lata temu wciągnęłam się na tyle, aby przyznać, że to moja pasja. No i zaczęłam jeździć na rowerze z dwoma hamulcami

 

Magda speeding down the hill

Magda jadąc szybko z góry

 

CB: Jak zostałaś cześcią zespołu Dartmoor/Dirt it More i Foxhead Polska?

MS: Dirt It More to projekt który stworzyliśmy razem z Jankiem, miał za zadanie popularyzację kolarstwa ekstremalnego w Polsce, budowy torów rowerowych i organizowanie imprez. W tym momencie oferujemy również usługi marketingowe dla sektora rowerowego oraz wyjazdy rowerowe i szkolenia. Poza mną i Jankiem w „ekipie” jest kilka osób, które tak jak my, są pasjonatami kolarstwa.

Z Dartmoor Bikes było trochę inaczej – na początku, gdy firma była jeszcze bardzo młoda, zaczęła sponsorować kilka osób, w tym Janka. To były czasy intensywnego rozwoju dirt jumpingu w Polsce. Niestety Janek uległ 2 poważnym kontuzjom (kolana i barku) które wykluczyły go z życia profesjonalnego zawodnika, za to otworzyły mu drogę projektanta części rowerowych. Dartmoor szybko się rozwijał, na początku podrzuciłam kilka pomysłów na nazwy produktów, które są używane do tej pory Dwa lata temu Dartmoor szukał osoby, która zajmie się kanałami Social Media. Jako, że marketing jest moją pasją pomyślałam, że to dobra okazja, aby połączyć rower i pracę. W tym momencie poza prowadzeniem kanałów social media zajmuję się marketingiem, kontaktami z zawodnikami, kręcę też większość filmów produktowych i niektóre „akcji”.

Współpraca z Fox Head Polska wyszła dość naturalnie – od dawna byłam fanką tej marki W związku z tym, że dużo podróżujemy, możemy zaoferować wysoko jakościowe i często unikatowe materiały foto i video. Polski dystrybutor Foxa bardzo mocno wspiera scenę rowerową w naszym kraju i jestem dumna, że mogę kolejny rok współpracować z tak profesjonalną marką.

 

Magda in the 2017 Fox kit - so pretty!

Magda w ubraniach z Foxa

 

CB: Jak radzisz sobie z długimi podróżami wkoło Europy? Jakie było Twoje ulubione miejsce i dlaczego?

MS: Kocham podróżować i jest to jedna z moich ulubionych aktywności. Szybko odnajduję się w nowym miejscu. Czasem na moich profilach w mediach społecznościowych piszę, gdzie będę i odzywają się do mnie osoby, które tam mieszkają lub kiedyś były, dają porady, gdzie warto pojechać, co zobaczyć i zjeść. Cieszę się, że mogę mieć znajomych na całym świecie. Gdziekolwiek bym nie pojechała znajdzie się osoba, która mi pomoże Nasz samochód jest przystosowany do długich podróży, mamy wygodnie łóżko i całe zaplecze kuchenne, więc tym się nie martwimy.

 

Well equipped van helps out with travelling

Dobrze przystosowany samochód pomaga w podróży

 

Jakie napotykamy problemy przy dłuższym podróżowaniu? Są miejsca, gdzie ciężko znaleźć prysznic Oboje pracujemy głównie zdalnie, więc internet to podstawa i czasami traciliśmy dużo czasu aby znaleźć miejsce, w którym będziemy mogli spokojnie popracować.

Trudno byłoby mi określić absolutnie ulubione miejsce, bo jest ich wiele. Nie przepadam za miastami i chociaż doceniam architekturę to jednak zdecydowanie ciągnie mnie do natury. Bardzo chciałabym wrócić do Chorwacji – lubię wybrzeże ale również głąb kraju, który diametralnie różni się od popularnych kurortów, wielkie obszary niezamieszkałe przez ludzi.

Podczas naszego miesięcznego tripa po Europie wybieraliśmy drogi, które praktycznie nigdy nie były autostradami. Jadąc z Livigno do Chatel zdecydowaliśmy się jechać przez szwajcarskie góry. Parkingi nad przepaściami, ośnieżone szczyty, świeże, zimne powietrze – zatrzymywaliśmy się kilkadziesiąt razy, żeby po prostu popatrzeć. To były najpiękniejsze widoki górskie, jakie pamiętam i chociaż tę samą trasę mogliśmy pokonać dużo szybciej, to nie żałujemy.

 

Beautiful views over Switzerland

Piękne widoki w Szwajcarii

 

Bardzo łatwo mogę natomiast odpowiedzieć który bikepark jest moim ulubionym – to Chatel. Są tam trasy dla każdego: początkujących i najbardziej zaawansowanych rowerzystów. Bikepark od kilku lat jest przebudowywany, powstają nowe trasy a stare są ulepszane. Już nie mogę się doczekać, kiedy znów będę tam jeździć!

 

CB:  Macie jakieś plany żeby rozszerzyć wasze podróże (może o Anglię)?

MS: Co roku jeździmy w nowe miejsca, jest mnóstwo bikeparków w Europie, w których nie byliśmy i nawet o nich nie wiemy . Co prawda na razie nie wybieramy się do Anglii, ale na pewno w sezonie będziemy dużo podróżować. Na jesieni planujemy dłuższy wyjazd do Azji – na Tajwan i Filipiny. Chcemy zwiedzanie połączyć z aktywnością na rowerze.

Moim małym marzeniem jest wyjazd do Whistler ale na razie jeszcze nie sprecyzowaliśmy naszych wypraw na przyszły rok. Może to będzie Kanada, może Ameryka Południowa – zobaczymy.

 

CB: Powiedz jak się pracuje tak blisko z producentem rowerów? Czy pomaga to tworzeniu rowerów z myślą o kobietach?

MS: Dartmoor Bikes nie jest olbrzymią firmą zatrudniającą kilkadziesiąt osób. Jesteśmy marką blisko ludzi, słuchamy potrzeb, czytamy komentarze, analizujemy rynek. Można nas spotkać w górach, pojeździć, pogadać, przedstawić swoje zdanie. Najprostszym przykładem tego, jak ważna jest dla nas opinia naszych fanów to fakt, że po premierze prototypu Horneta 2017 i negatywnych komentarzach zmieniliśmy koncepcję ramy i posłuchaliśmy sugestii.

Jestem zaangażowana przy wymyślaniu i wprowadzaniu nowych produktów na rynek. Sama je testuję, oceniam, daje sugestie. Na razie, poza technicznymi koszulkami, nie mamy linii przeznaczonej specjalnie dla kobiet, jednak rozmiarówka rowerów Dartmoora pozwala na dobranie odpowiedniego sprzętu dla każdej pani.

 

Magda Szczzekutek Interview

 

CB: Jak popularny jest sport downhillowy/enduro w Polsce? Jaka część myślisz są to kobiety?

MS: Downhill jest, i myślę, że nadal będzie, dyscypliną niszową. Enduro, tak jak w całej Europie, rozwija się bardzo dynamicznie, ściągając rowerzystów z innych dyscyplin – na przykład XC. Dużo osób zaczyna jeździć enduro, bo jest to dyscyplina grawitacyjna, jest dreszczyk emocji, jednak sam rower jest lżejszy i zwinniejszy niż w downhillu, można go wykorzystać zarówno na trasach bikeparkowych jak również w bardziej dzikim terenie. Taki rodzaj jazdy daje dużo radości i wolności.

Regularnie widzę coraz więcej dziewczyn na rowerach – oczywiście enduro jest bardziej popularne, bo też bardziej uniwersalne. Downhill to specyficzna, kontuzjogenna dyscyplina i grupa dziewczyn zwiększa się bardzo powoli. Innym powodem może być fakt, że w Polsce nie ma odpowiednich tras do nauki. Co prawda w tym sezonie będą już dostępne trasy o niskiej trudności, jednak do tej pory praktycznie ich nie było, więc tylko najbardziej hardkorowe dziewczyny decydowały się na downhill.

 

Magda is making sure we have amazing trails to ride on...

Magda kopie nowe trasy!

 

CB: Jakie przeszkody istnieją dla kobiet które chcą zacząć jazdę rowerową grawitacyjną? Czy myślisz ze się zmieniły z czasem? Jakie przeszkody pokonałaś osobiście?

MS: Moim zdaniem przeszkody są tylko w naszych głowach, bez względu na płeć. Sami stawiamy sobie cele, sami je realizujemy i jeśli naszym marzeniem jest jazda na rowerze, to tylko my możemy się powstrzymać.

W europejskich bikeparkach często widziałam całe rodziny, które jeździły na rowerach lekką grawitację. Nikt nie zastanawiał się, czy to dyscyplina damska, czy męska. Bardzo podoba mi się takie podejście i chciałabym, aby kolarstwo grawitacyjne było w lecie traktowane tak jak w zimie narty czy snowboard.

Moją największą przeszkodą jest strach przed kontuzjami, chociaż staram się z nim walczyć.

 

CB: Gdzie najlepiej jechać na rowery/downhill w Polsce?

MS: Świetnym i praktycznie całorocznym miejscem jest Góra Żar. W tym roku powstanie trasa familijna, co pozwoli na jazdę nawet początkującym rowerzystom. Mam bardzo duży sentyment do bikeparku w Kluszkowcach, ponieważ mieszkaliśmy tam z Jankiem przez pół roku. Dobrym miejscem dla początkujących i bardziej zaawansowanych rowerzystów są Enduro Trails w Bielsku.

 

Magda and Jan in Bielsko

Magda i Jan w Bielsku

comments